Wzorzec się powtarza
- Wzorzec się powtarza
- Lekcja warta 14 miliardów euro z branży motoryzacyjnej
- Analogia do AI: Strategiczne rozstaje 2024
- Dlaczego „eksperci" wciąż nie mają odpowiedzi
- Co naprawdę oznacza kompetencja w zakresie AI
- Kluczowe pytanie: nauczyć łowić ryby czy łowić je za ciebie?
- Poniedziałkowy plan działania
- Podsumowanie: Okno czasowe się zamyka
W 2016 roku wiceprezes Volkswagena ds. inżynierii oprogramowania powiedział mi coś, co utkwiło mi w pamięci: "VW nie pisze ani jednej linijki kodu. Wszystko robią nasi dostawcy."
Powiedział to z dumą. W tamtym czasie wydawało się to racjonalne. Oprogramowanie było dojrzałe, złożone i kosztowne. Dlaczego nie zlecić tego specjalistom? Accenture, IBM i inni integratorzy systemowi robili to od dziesięcioleci. Sensowne było skupienie się na tym, co się znało – budowanie samochodów, projektowanie silników spalinowych – a resztę zostawić ekspertom.
Ekonomia też wyglądała przekonująco. Centra rozwoju offshore w Indiach oferowały stawki godzinowe stanowiące ułamek lokalnych wynagrodzeń. Oszczędności na osobę były oczywiste. Tym, czego firmy nie dostrzegały, były całkowite koszty outsourcingu: nakłady na koordynację, opóźnienia w komunikacji, utrata wiedzy instytucjonalnej, niezdolność do szybkiego iterowania. Optymalizowały koszty jednostkowe, ignorując koszty systemowe.
W tym samym czasie Tesla od samego początku budowała oprogramowanie jako kluczową kompetencję.
Wiemy, jak ta historia się skończyła.
Dziś widzę, jak ten sam wzorzec pojawia się w przypadku AI. Firmy ze wszystkich branż podejmują tę samą strategiczną decyzję, którą VW i inni producenci samochodów podjęli ponad 20 lat temu: traktują fundamentalną kompetencję jako coś, co dostawcy zrobią za nich. Outsourcują myślenie, zanim same nauczą się myśleć.
Ale tym razem jest jedna kluczowa różnica: AI ma dopiero trzy lata. Integratorzy systemowi, którzy pozycjonują się jako eksperci, mają może sześć miesięcy więcej doświadczenia niż ty. W tej chwili Accenture nie ma strukturalnej przewagi wiedzy nad tobą. McKinsey też jeszcze tego nie ogarnął.
To jest twoje okno czasowe. Nie po to, żeby zatrudniać konsultantów, którzy "zrobią AI za ciebie", ale żeby budować kompetencje AI w swojej organizacji. Żeby rozwijać zdolność wdrażania agentów. Żeby zrozumieć, jak AI zmienia twój model biznesowy.
Jeśli przegapisz to okno czasowe, znów znajdziesz się w pozycji Volkswagena: zależny/a, w tyle i gorączkowo odbudowujący/a kompetencje, które powinieneś/aś był/a mieć od samego początku.