Retrospektywy dla szczęśliwszych zdalnych zespołów

Zdjęcie od Sohrab Salimi
Sohrab Salimi
3 min Czas czytania
Ta treść została przetłumaczona przez AI. Zobacz oryginał

W zeszłym tygodniu zespół Happy Melly przeprowadził Retrospektywę… oczywiście jako „zespół zdalny", bo członkowie zespołu są rozproszeni po różnych miejscach.

Problemy z rozproszonymi zespołami

Niedawno zmieniliśmy sposób organizacji – z dziewięcioosobowego zespołu, który regularnie się spotykał, na cztery różne tzw. „Crews", które spotykają się o różnych porach. Zrobiliśmy to, ponieważ musieliśmy się podzielić i choć byliśmy szczęśliwym zespołem, problemy narastały.

Na początku było trochę dezorientacji, bo musieliśmy dostosować nasze harmonogramy i skupienie. Wcześniej zespół spotykał się dwa lub trzy razy w tygodniu. Teraz niektórzy z nas w ogóle się nie widują, bo nie są w tej samej Crew. Wobec tych wszystkich zmian mieliśmy poczucie, że coraz bardziej się od siebie oddalamy. Ponieważ i tak był już czas na Retrospektywę, oczywiste było umówienie się na termin.

Narzędzia i formaty dla rozproszonych zespołów

Użyliśmy Retrium – narzędzia do Retrospektyw z członkami zespołu w różnych miejscach – bo niedługo wcześniej przeprowadziłem wywiad z założycielem Davidem Horowitzem. Na tę Retrospektywę wybraliśmy format „Mad-Sad-Glad" (wściekły-smutny-szczęśliwy), ponieważ jest on bardziej oparty na emocjach i uznałem, że jest to bardzo trafne dla sytuacji, w której zespół się wtedy znajdował.

Zalogowałem się dziesięć minut wcześniej i wabiłem innych, żeby razem ze mną oglądali zdjęcia słodkich kotków. W ciągu kilku sekund zalogowała się Anja, promieniała od ucha do ucha i zapytała: „Powiedziałeś słodkie kotki?". Pozostali również dołączyli dość szybko. Spędziliśmy kilka minut, zachwycając się małymi kociątkami, a następnie zaczęliśmy od nagrania naszej Retrospektywy (dla tych, którzy nie mogli być obecni). Potem zdefiniowaliśmy, co dla nas właściwie oznacza Mad-Sad-Glad.

Po tym mieliśmy dziesięciominutową sesję burzy mózgów (wszyscy wyciszyli dźwięk), podczas której każdy mógł dodawać komentarze do kategorii Mad, Sad i Glad w Retrium. To, co mi się podoba w Retrium, to to, że to, co wnieśli inni, jest widoczne dopiero po zakończeniu burzy mózgów. Dzięki temu nie jesteś pod wpływem pomysłów innych ludzi.

Kiedy wszyscy skończyli, pokazałem karty wszystkim. Każdy mógł oddać pięć punktów na tematy, które chciał omówić. Punkty te można było swobodnie rozdzielić lub oddać wszystkie na jeden temat.

Retrium automatycznie policzyło punkty i posortowało tematy według popularności. Omawialiśmy kolejno tyle tematów, ile pozwolił czas. W międzyczasie zrobiliśmy krótką trzyminutową przerwę na wirtualną imprezę taneczną, a potem kontynuowaliśmy dyskusję. Po raz kolejny przekonaliśmy się, jak niesamowicie dobrze działa krótka przerwa, podczas której można się trochę poruszać.

Po godzinie, którą mieliśmy do dyspozycji, miałem poczucie, że pewne napięcia rozwiały się i że znów jest lepsza spójność.

„Ta Retrospektywa była dokładnie tym, czego potrzebowałam, żeby znów zmotywować się do projektu" – Jennifer Riggins

Przeprowadzenie tej Retrospektywy po raz kolejny pokazało mi, jak wielką moc ma ten proces. Oczywiście nie zawsze wszystko będzie szło gładko, gdy będziemy dalej powiększać nasz zespół i współpracować przy tak dużym projekcie. Jednak gdy będziemy regularnie się wymieniać, będziemy mogli rozwiązywać problemy i zwiększać nasze zadowolenie.
I wielkie podziękowania dla członków zespołu za to, że pozwolili mi wypróbować nowe narzędzie do spotkania.

Niniejszy tekst pochodzi z bloga Happy Melly i został przez nas przetłumaczony na język polski.

Dowiedz się więcej o Retrospektywach i prowadzeniu zdalnych zespołów!

Dla Scrum Masterów oferujemy następujące szkolenia i bezpłatne możliwości kształcenia:

Porozmawiaj z naszym asystentem Porozmawiaj z naszym asystentem