Chcesz ulepszeń? Zacznij od szacunku!
Żeby się doskonalić, potrzebujemy przejrzystości
Nie możemy rozwiązywać problemów, których nie dostrzegamy. Niewidocznego procesu nie da się ulepszyć. Musimy móc mówić otwarcie o tym, co czujemy i jak wpływa to na naszą pracę. Żeby coś mogło się zmienić, muszę być w stanie przyznać przed moim zespołem, że jestem opóźniony – zamiast przez tygodnie po cichu pracować nad czymś i i tak nie zdążyć na czas. Żeby zauważyć, że testerzy potrzebują pomocy, trzeba widzieć ich zadania – bo inaczej deweloperzy będą im tylko dokładać pracy. Musimy spojrzeć rzeczywistości prosto w oczy. Czasem bywa to trochę przerażające.
Żeby mieć przejrzystość, potrzebujemy odwagi
Potrzebujemy odwagi, by móc mówić otwarcie o wszystkim. Jeśli czuję, że jestem jedyną osobą, która zauważyła jakiś problem, pewnie zachowam go dla siebie. Nie poruszę tego tematu na retrospektywie. Nie zaproponuję rozwiązań, jeśli boję się, że wyjdę na głupca. Jeśli grozi mi kara, będę mówić tylko o sukcesach. Musimy stworzyć środowisko, w którym każdy czuje się bezpiecznie, mówiąc o wszystkim.
Żeby być odważnym, potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa
Jeśli chcemy, żeby ludzie mówili otwarcie o wszystkim, musimy zadbać o to, by nikt nie był za to atakowany. Jeśli chcę, żeby moi współpracownicy mówili mi o prawdziwym stanie rzeczy, nie mogę ich za to obwiniać. Jako lider zespołu nie będę narzucał terminów, o których wszyscy – łącznie ze mną – wiemy, że są nierealne. Będę zachęcał zespół do eksperymentowania, świętowania sukcesów i wyciągania wniosków z porażek – po to, by próbować kolejnych rzeczy. Jako członek zespołu czuję się bezpiecznie, gdy inni mi ufają – i dlatego ja też im ufam.
Żeby czuć się bezpiecznie, potrzebujemy zaufania
Zaufanie buduje się przez wspólne doświadczenia. Kiedy ktoś powierza mi ważne informacje, czuję się doceniony. Kiedy mój szef daje mi zadanie wykraczające poza moje możliwości, wiem, że nie spotka mnie żadna konsekwencja, nawet jeśli poniosę porażkę. Mój szef ufa, że dam radę – nawet jeśli sam w to wątpię. Kiedy jako lider zespołu ufam, że zespół podejmuje właściwe decyzje, zyskuję więcej przestrzeni, by zajmować się innymi sprawami. Zaufanie sprawia, że zespół działa sprawnie – ale potrzebuje jeszcze jednego składnika…
Żeby móc ufać, potrzebujemy szacunku
Chcąc nie chcąc, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Liderzy i pracownicy linii produkcyjnej. Kierownicy i członkowie zespołu. Jeśli ktoś mnie nie szanuje, nie ma co liczyć na moje zaufanie. Gdy ktoś pyta mnie o coś (np. kiedy skończę pracę) i zupełnie ignoruje moją odpowiedź – to mnie rani. Gdy mam pracować po godzinach i nikt tego nie docenia – czuję się traktowany z pogardą. A jeśli tak będzie dalej, w pewnym momencie po prostu odejdę. Wszystko zaczyna się od szacunku.
Tekst pochodzi z bloga Gila Zilberfelda i został przez nas przetłumaczony na język polski.